day 03 – a song that makes you happy

Dziś trzeci odcinek swoistego challenge’u, z którym mierzę się w listopadzie A. D. 2012. Ciężko klasyfikuje mi się utwory muzyczne, których słucham, ponieważ nigdy wcześniej nie robiłem podobnego zestawienia. Mam sporo płyt i muzyki na innych nośnikach, nie są mi obce różne gatunki muzyczne, lecz specjalistą żadnym nie jestem. Dziś według autorów tego cyklu mam przedstawić piosenkę, która czyni mnie szczęśliwym. Wiele jest takich utworów i wiele piosenek poprawia mi humor, ale postanowiłem nie dzielić się „sezonowymi” hitami, które przez pewien czas są na topie mojej listy, tylko wybrać coś, co spodobało mi się kiedyś i przez pewien czas poprawiało zdecydowanie mój humor. Teraz słucham jej już rzadko, ale nie powiem, żeby mnie całkiem znudziła. Chodzi o „Supermarkety” zespołu Formacja Nieżywych Schabuff. To jedna z moich ulubionych pozycji tej wywodzącej się z Częstochowy grupy. Olek jasno określa swój stosunek do ogarniającej naszych rodaków galopującej komercjalizacji, wszechobecnej konsumpcji, która staje się naczelną zasadą ludzkich zachowań. Żyjemy w wielkim supermarkecie, gdzie wszystkie wartości wystawione są na sprzedaż, a nadrzędną i powszechnie panują zasadą jest zysk. Wśród tych wszystkich zagrożeń ciągle jednak możemy liczyć na ludzkie uczucia i emocje. Takie właśnie zastanowienie nad losem i mimo wszystko pozytywne odczucia wzbudza we mnie ten utwór. I wprowadza mnie w pogodny, radosny nastrój. A jak to jest u Was? Zapraszam do słuchania: 

 

http://www.youtube-nocookie.com/v/UDrF7u_jPhM?version=3&hl=pl_PL

<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close