Dlaczego warto jeździć na kursy i szkolenia?

Byłem ostatnio na bardzo ciekawym szkoleniu, po którym przyszło mi do głowy kilka spostrzeżeń, którymi chciałbym się podzielić.

[more]

Pewnie wielu z was zastanawia się, w jaki sposób można podnosić swoje kompetencje, poprawiać umiejętności i jak to się pięknie mówi: rozwijać się. Często stajemy przed dylematem, czy kupić nową książkę, obejrzeć jakiś wartościowy film, porozmawiać z kimś mądrzejszym od siebie, pojechać na konferencję, czy też uczyć się wszystkiego samemu. Z jednej strony doświadczenie jest bardzo cenne, można nabywać je latami i są tacy, którzy nie do końca wierzą innym, bo sami wiedzą najlepiej. Sam wolę jednak pouczyć się z różnych, wartościowych źródeł. A właśnie takie możliwości dają dobre kursy i szkolenia, które stwarzają szansę na olbrzymi skok w naszych umiejętnościach.

Właśnie dlatego udałem się w czwartek, 19 listopada do Łodzi na szkolenie organizowane przez Instytut Sportu. Szkolenie było realizowane w ramach programu Ministerstwa Sportu i Turystyki „Sport wszystkich dzieci” służącego wspieraniu przedsięwzięć z zakresu upowszechniania sportu dzieci i młodzieży. Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób, a z racji tego, że było nas dużo, podzielono wszystkich na dwie grupy, a wykłady odbywały się symultanicznie. Wiedziałem, że szkolenia organizowane przez Instytut są na wysokim poziomie, bo byłem na podobnym w ubiegłym roku, o czym pisałem TUTAJ. I tym razem się nie zawiodłem. Poznałem bardzo dużo ciekawych informacji i mnóstwo interesujących osób. Ale po kolei.

Na początek swój wykład miał psycholog sportu, mgr Dariusz Nowicki, który poprowadził wykład i warsztaty pt. „Komunikacja interpersonalna jako narzędzie dla osiągania lepszego poziomu współzawodnictwa”.

Następnie odbył się wykład dra hab. Adama Kawczyńskiego z AWF Wrocław, który mówił o wspieraniu ogólnego rozwoju dziecka poprzez prawidłowy dobór ćwiczeń. 

Po przerwie obiadowej dr Łukasz Panfil mówił o identyfikowaniu talentów w grupach naborowych do zajęć sportowych, zasadach i organizacji nowych zawodników, a także pozyskiwaniu środków finansowych na działanie sekcji sportowych i klubów (mnie zaciekawiło zwłaszcza pozyskiwanie środków z Unii Europejskiej, o czym mało kto mówi). Na koniec Piotr Marek mówił o aktywności fizycznej dzieci i młodzieży w aspekcie niepełnosprawności.

Szkolenie było jednodniowe, adresowane do nauczycieli wychowania fizycznego pracujących w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, trenerów i instruktorów prowadzących w szkołach zajęcia pozalekcyjne dla dzieci oraz animatorów i liderów sportu dzieci i młodzieży. Myślę, że każdy trener i nauczyciel wf mógł wrócić ze szkolenia zadowolony. 

Zakres planowanych zajęć obejmował szeroką problematykę działań mających wpływ na rozwój fizyczny i osobowościowy młodego człowieka, jego zdrowie i aktywność fizyczną. Głównym zadaniem szkolenia było wyrównanie wiedzy wśród osób prowadzących zajęcia sportowe w szkole i poza nią, jak i wzmocnienie kompetencji z obszaru pozyskiwania środków na realizację projektów sportowych.

Wyjazd na szkolenie był tym ciekawszy, że Instytut Sportu prowadził bezpośrednio wcześniej szkolenie w Spale na temat igrzysk w Rio de Janeiro. Z racji tego, że tam raczej zaproszonym być ciężko, to w Łodzi mogłem dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy właśnie o tej wcześniejszej konferencji (gdzieś tam kogoś podpytać). Ponadto można było uczestniczyć w ciekawych dyskusjach po każdym wykładzie (muszę przyznać, że byłem bardzo aktywny w zadawaniu pytań moim prelegentom o nurtujące mnie kwestie :-). Nie możemy też zapominać o rozmowach w kuluarach. Do pana Kawczyńskiego przysiadłem się na obiedzie, by wypytać przy okazji o kilka ciekawiących mnie zagadnień. Spotkałem też na szkoleniu kilku bardzo ciekawych ludzi: trenerów, instruktorów, nauczycieli, a kontakty mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś przydadzą.

Nie wspomniałem jeszcze, że szkolenie było całkowicie darmowe. Tak jak rok temu, tak i w tym roku Instytut Sportu organizował szkolenia i kursy doszkalające dla naszej kadry trenerskiej, więc myślę, że w Polsce nie jest z tym źle. Każdy, kto tylko chce ma szansę czegoś się dowiedzieć. Rok temu w Szczyrku też przecież miałem dwa dni (oczywiście darmowy nocleg i wyżywienie) z Centralnym Ośrodku Sportu w Szczyrku. Teraz do Łodzi trzeba było tylko dojechać, ale byli tu trenerzy również z bardzo daleka, więc to nie tak, że przyjechałem tylko ja, bo miałem blisko. Warto też podkreślić, że podobne darmowe szkolenia Instytut Sportu organizuje w innych miejscach w Polsce, więc warto je sprawdzać, żeby wybrać takie, do którego mamy najbliżej. Czasu raz do roku też można trochę poświęcić, choć z tym trzeba czasem mieć po prostu trochę szczęścia i organizacji, żeby wszystko pogodzić.

Wracając jeszcze do pytania: czy warto jeździć na kursy i szkolenia? Ostatnio dużo się słyszy o różnych szkoleniach motywacyjnych, ale przyglądam im się z uwagą i nigdy na żadnym nie byłem. Tym, którym brakuje motywacji polecam lepszą organizację swojego czasu, kilka wskazówek znajdziecie na przykład TUTAJ. Zdarzyło mi się w ciągu ostatniego roku być już na czterech różnych kursach i szkoleniach. Wiadomo, że można zapisywać się na kursy internetowe, czytać książki, oglądać prezentacje, badania itd. Mamy naprawdę duże możliwości, żeby czegoś się douczyć. Warto tylko czasem po prostu ich poszukać, bo zdobycie najnowszych informacji jest dzisiaj o wiele łatwiejsze, niż kiedyś. Wystarczy tylko chcieć. Jeśli macie jakieś pytania albo chcecie, żeby pomóc wam w wyszukiwaniu fajnych kursów – piszcie (kuba@bieganie.pl albo w komentarzach). Jeśli będę na coś takiego jechał, chętnie spotkam tam więcej pasjonatów, którzy chcą się czegoś nauczyć.

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close