Wyjazd na maraton kobiet

W dwa dni po starcie pojechałem na maraton kobiet, aby pomóc naszym zawodniczkom podając im napoje w punkcie odżywczym.

[more]

Z racji tego, że jestem po starcie postanowiłem pomóc naszym zawodniczkom startującym w maratonie w punkcie odżywczym. Startując w maratonie można przygotować sobie napoje, które później podaje się w specjalnie wyznaczonych punktach odżywczych. Generalnie powinni tam się wybrać trenerzy, ale z racji tego, że albo byli zajęci, albo im się po prostu nie chciało wyznaczyliśmy osoby na każdy punkt i jakoś to ogarnęliśmy. Gdyby nie to, pewnie nikt by tego picia nie podał, a tego dnia był naprawdę duży upał. 

Wszystko udało się całkiem dobrze, dziewczyny pobiegły swoje, jedynie z problemami borykała się Katarzyna Kowalska, która ostatecznie nie ukończyła dystansu. My co prawda musieliśmy wstać o 5 rano, a z powrotem byliśmy dopiero po 15, ale cieszę się, że mogliśmy pomóc. Na maraton mężczyzn pewnie też się wybierzemy. 

Poza tym miałem okazję zobaczyć okolicę, pojechać w słynną Głowę Cukru, czyli górę usytuowaną w Rio de Janeiro w Brazylii nad Zatoką Guanabara nad Oceanem Atlantyckim. Wznosi się ona na wysokość 396 m n.p.m. Nazwę nadali przybyli tu koloniści z Portugalii.

Marcin Lewandowski przed finałem biegu na 800m

Poza tym byłem na stadionie lekkoatletycznym wspierać naszych zawodników. Zostało mi tu jeszcze kilka dni i postaram się swoim wsparciem dalej pomagać innym. Pozostałym zawodnikom na pewno przyda się każde wsparcie. 

<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close