Co z tym bojkotem?

Obudziłem się dzisiaj niespokojny. Czytając komentarze pod wczorajszym newsem stałem się jeszcze bardziej niepewny. Nurtuje mnie myśl: jakie będą te Igrzyska?
Nie wiem jak inni, może dla niektórych ten start pewny był od dawna, ale nawet patrząc po grach zespołowych, które przyciągają przed TV najwięcej kibiców – nie łatwo było się tu dostać. Nie łatwo się zakwalifikować, aby w ogóle móc rywalizować z najlepszymi. Dla mnie to wiele lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń. Zwłaszcza ten rok. Trzeba było zrezygnować z wielu rzeczy, aby móc w ogóle wystartować. A żeby jeszcze osiągnąć wysoką formę, to kolejne tygodnie ciężkich przygotowań do tego startu.

 

I choć nie przyjechałem tu podziwiać chińskiej kultury, bo całe moje tu egzystowanie podporządkowuję udanemu startowi, to są rzeczy, które chciałbym zobaczyć. A jedną z nich jest chociażby Ceremonia Otwarcia. Nie wiem, czy 1,2 miliarda Chińczyków przejęło by się moją nieobecnością. Choć wystarczyło by zaniepokojenie władz. Lecz martwi mnie, że namawiają mnie na tenże bojkot ze wszechstron. Jestem jeszcze dość młodym człowiekiem:) Nie pamiętam czasów „komuny”, znam ją przede wszystkim z polskich komedii Stanisława Bareji (mam tu nawet „Misia”, co by się pośmiać przed startem). I naprawdę solidaryzuję się z uciskanymi, lecz daleko mi do jakichś radykałów, co to gasić chcą olimpijski znicz. Wiem, że w Polsce onegdaj źle się działo, a tu dalej źle jest. Lecz nie widzę przesłanek, cobym mógł zrobić rewolucję jakąś. Sam  prezidento Bush jedzie na ceremonię, z Ameryki uważanej za kolebkę demokracji (co prawda ten pan też bywa dziwny w swych poczynaniach a USA również są specyficzne), więc coś tu jest nie tak. Gdyby światowi potentaci coś zaczęli działać, to pewnie można by wpłynąć jakoś, lecz dziwi mnie, że ode mnie wymagają cudów. Przyznanie Chińczykom Igrzysk miało zdaniem PKOl coś zdziałać w tej kwestii. I ja myślę, że dobrze się stało, bo może to rozpocznie cykl stopniowych zmian w tym kraju. Bo cały świat na nich patrzy, a oni ciągle się zmieniają…

(Nie wiem, czy mnie nie poniosło za bardzo dziś, ale tak jakoś się uniosłem czytając to i owo).

 

<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close