Trochę zawiodłem

Cóż, odwrócić się już tego nie da. Spodziewałem się, że może być ciężko, ale nie spodziewałem się, że może być aż tak źle. To po prostu nie był TEN DZIEŃ.
Czasem są dni, kiedy wszystko wychodzi, kiedy czuje się, że wszystko układa się po naszej myśli. Nurtuje mnie to, jaki błąd mogłem popełnić… i dalej ciężko mi powiedzieć. Może ta aklimatyzacja zaszkodziła, bo szkoda tej pracy, którą włożyłem w ten start. Skończyło się najgorszym wynikiem w tym sezonie… Ale trzeba przyjąć tą lekcję i walczyć dalej. To, co dzisiaj przeżyłem na pewno zmotywuje mnie jeszcze bardziej do treningu. Wiem, że dalej nie będzie mi się chciało wstawać na trening, ale wstanę i go zrobię. I dalej pewnie pieniędzy żadnych z tego nie będzie. Sportu trzeba uczyć się każdego dnia. Robert na swoich pierwszych igrzyskach został zdyskwalifikowany…  A potem sami wiecie.
Nie chcę szukać jakichś usprawiedliwień, lecz jeszcze nie czas na sądy, acz analizował go będę jeszcze. Na razie trzymam kciuki za Naszych, liczę na kolejne sukcesy i dalej mocno trzymam kciuki!

Przed

Przed startem…

po

I ostatnie metry…

<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close