ZIO Vancouver-trzymamy kciuki

Zimowe Igrzyska Olimpijskie trwają w najlepsze. Jak zwykle wydarzenie to przyciąga uwagę milionów widzów, wszak to emocje z najwyższej półki. Przebywając na obozie w Hiszpanii, śledzenie z uwagą najważniejszych wydarzeń z udziałem naszych staje się nieco utrudnione, bo Eurosportu w hotelu brak, a i transmisja uszczuplona w państwowej telewizji. Czytam więc w Internecie relacje, i denerwuję się tak samo… Najbardziej oczywiście kibicowałem i kibicuję dalej tym co znam, a więc znajomym z mojego klubu i krakowskiej uczelni, a więc Paulinie, Konradowi, Brelokowi, Matysowi, Kamilowi. Wczoraj wraz z kadrą żeglarską Duńczyków oglądałem zdobycie medalu przez Justynę Kowalczyk. Hiszpańskiego tłumaczenia nikt nie słuchał, jednak nasi wspóltowarzysze transmisji spontanicznie kibicowali Norweżkom, co na finiszu przerodziło się w głośny doping. Dzięki Justyna, że pokazałaś im, że Polacy walczą do końca, ich miny są niezapomniane. Nam zaś znowu pozostanie pewnie relacja na stronie Zczuba, lub komentarz na stronie Polskiego Radia, niedoścignionego poety mikrofonu Tomasza Zimocha:

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close