Przegląd rezultatów ze świata

Z racji tego, że niewiele jest w Polsce możliwości zestawienia uzyskanych po świecie rezultatów naszej pięknej konkurencji, pokuszę się co jakiś czas przedstawić na moim blogu światowe wyniki z  moim odautorskim komentarzem. 

Pomimo trwającego sezonu halowego, we włoskiej miejscowości Latina odbyły się zawody Winter Walking Trophy, gdzie w niedzielę 29 stycznia, pomimo niesprzyjających warunków pogodowych uzyskano wartościowe wyniki w chodzie na 35km. Zwyciężył Alex Schwazer, mistrz olimpijski na 50km z Pekinu i srebrny medalista z ME w Barcelonie ’10.
Schwazer pokonał pierwsze 10km w 43:18, „dwudziestkę” miał po drodze 1:26:18, ostatnie 10km pokonał już w 40:34 (pomiędzy 25 a 30km miał 20:31, a pomiędzy 30 i 35km – 20:03, natomiast ostatni km dał w 3:55!). Alex pokazał, że na początku sezonu czuje się bardzo dobrze, przyznając, że w przygotowaniach do tego startu pokonywał regularnie ok. 200km w tygodniu. Drugi na mecie zameldował się jego azjatycki rywal, Chińczyk Wang Zhen, który uzyskał 2:31:29. Trzeci był kolejny z Włochów, Giorgio Rubino, który nachodził 2:33:52. Kolejne miejsca zajęli Matteo Giupponi (2:34:43 ) oraz Jean Nkouloukidi (2:35:46).

Schwazer po starcie powiedział: „Był to ważny test, który pozwoli ocenić stan tej części przygotowań. Nie spodziewałem się, że będę chodził tu aż tak szybko. To znaczy, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Moim pierwszym celem jest zakwalifikować się na Igrzyska Olimpijskie, co będę chciał osiągnąć w Dudincach (Słowacja) 24 marca”.

Wśród kobiet wartościowy wynik uzyskała Elisa Rigaudo, brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich z 2008 roku, która czasem 1:31:56 potwierdziła dobre przygotowanie w tej części sezonu. Druga na mecie była Sibilia Di Vincenzo (1:32.30), a kolejne miejsca zajęły Eleonora Giorgi (89) – 1:32.30 oraz Antonella Palmisano (91) – 1:35:49.

Jeśli chodzi o wyniki uzyskane w hali, na Mistrzostwach Litwy rozgrywanych w Wilnie w ten sam weekend dobry wynik uzyskała Brigita Virbalyte (12:30.60), natomiast wśród mężczyzn zwyciężył olimpijczyk z Pekinu, Marius Ziukas z wynikiem 19:51.03 przed Ricardasem Rekstem (20:29.54).

W Dortmundzie, podczas Mistrzostw Niemiec wśród pań zwyciężyła Sabine Krantz z czasem 12:18.70, druga była Melanie Seger (12:44.29). Wśród juniorów zwyciężył Nils Brembach z  rewelacyjnym wynikiem 20:05.06. Uzyskał on lepszy rezultat od dwóch pierwszych seniorów, których wyniki to kolejno: 20:19.07 – Nilsa Glogera i 20:33.90 uzyskane przez Maika Bergera.

Pierwszego lutego w Pombal odbyły się halowe Mistrzostwa Portugalii, gdzie Joao Vieira, który w tym roku obchodzi 40 urodziny, uzyskał rezultat 19:08.84, wyprzedzając drugiego zawodnika o ponad 2 minuty. Wśród pań zwyciężyła podopieczna złotego medalisty – Vera Santos (12:35.12).

Najlepsze rezultaty tej zimy w hali uzyskali zawodnicy i zawodniczki startujący podczas mityngu Rosyjska Zima, który odbył się 5 lutego w Moskwie. Organizatorzy ogłaszali atak na rekord świata na hali zarówno wśród zawodników jak i zawodniczek startujących w chodzie sportowym. Niestety w obu startach atak ten nie powiódł się.

start kobiet rosyjska zima chód

Start kobiet na 3000m (Fot. rusathletics.com)

Wśród kobiet zwyciężyła niespodziewanie Alisja Kirdiapkina, srebrna medalistka MŚ w Deagu, która uzyskała czas 11:44.10. Niespodziewanie dlatego, że na ok. 100 metrów do mety wycofała się faworytka zawodów, prowadząca od startu mistrzyni olimpijska Olga Kaniskina. Rywalizacja obu zawodniczek była bardzo emocjonująca, jednak mocne tempo nie przyniosło poprawienia rekordu, choć wynik należy uznać za bardzo wartościowy. Druga na mecie była aktualna rekordzistka świata na tym dystansie w hali – Rumunka Klaudia Stef, która uzyskała jednak tylko 12:27.50. Trzecia była Tatiana Korotkova (12:28.00), a na kolejnych miejscach uplasowały się: Elena Schumkina (12:35.00),  Melani Siger (12:47.00), oraz reprezentująca barwy Francji Sylwia Korzeniowska (12:47.30).

„To był pierwszy raz w mojej sportowej karierze, który nie ukończyłam wyścigu. Czułam się bardzo źle” – powiedziała Kaniskina po starcie. Zawodniczka narzekała przed startem na przeziębienie, lecz mimo to postanowiła wystartować. „Nie powinnam się usprawiedliwiać, ale moje wycofanie się było spowodowane specyfiką zawodów w hali, pochyłych łuków oraz innym etapem moich przygotowań, które odbywam w Soczi. Uważam, że byłam dobrze przygotowana. Być może powodem było również bardzo mocne tempo, które zostało narzucone od samego początku. Kiedy Anisja zaczęła przyspieszać, nie miałam w sobie siły, aby zareagować.”

Co ciekawe, zwyciężczyni zawodów, Anisja Kirdiapkina po starcie powiedziała, że wolałaby aby to Kaniskina wygrała. „Chodziło o to, aby pobić rekord świata. Ale po wykonaniu treningu w przeddzień zawodów, zdałam sobie sprawę, że będzie to bardzo trudne. Ponadto, nie jesteśmy przyzwyczajone do startowania pod dachem i miałyśmy spore kłopoty z oddychaniem. Ale jestem bardzo szczęśliwa, bo po raz pierwszy udało mi się odnieść takie zwycięstwo, a także wygrać z Olgą.”

Zwycięzca chodu na 5000m – Walerij Borczin (Fot. rusathletics.com)

Wśród mężczyzn na dystansie 5000m na początku na prowadzeniu uplasował się Francuz Yohan Diniz. Za nim w stawce utrzymywało się trzech Rosjan: Walerij Borczin, Wladimir Kanaykin i Siergiej Bakulin. Po 3km na czoło wyszedł mistrz olimpijski i świata – Borczin, lecz o zwycięstwo na finiszu walczył z nim zaciekle Kanaykin. Rosjanie toczyli zacięty bój na końcowych metrach i finiszowali w iście sprinterskim tempie. Różnica na mecie między nimi wyniosła poniżej jednej sekundy (Borchin uzyskał 18:16.54, a Kanaykin 18:17.13). Trzecie miejsce zajął ekspert na 50km, Siergiej Bakulin (18:26.82). Pierwszych sześciu zawodników uzyskało wyniki poniżej 19 minut. Kolejne miejsca zajęli: Ruslan Dmitrenko (18:44.45), Yohan Diniz (18:47.80) i Denis Nizegorodow (18:58.81). Dwóch pierwszych zawodników odebrało gratulacje od swojego trenera Wiktora Czugina, który następnego dnia obchodził swoje 50-te urodziny.
Borchin, zaraz po ukończeniu zawodów, powiedział do reporterów, że „nie jesteśmy przyzwyczajeni do marszu w tych warunkach. Było bardzo duszno. Ale jesteśmy profesjonalistami i musimy dostosować się do każdych warunków.”

9 lutego w Londynie odbyły się międzynarodowe zawody halowe, w których wartościowe wyniki uzyskali reprezentanci Litwy. Na 3000m zwyciężyła Neringa Aidietyte z wynikiem 12:46.87, a wśród panów zwyciężył Vilius Mikelionis – 12:39.07.

11 lutego odbyły się Halowe Mistrzostwa Irlandii, gdzie zwyciężył Robert Heffernan z czasem 19.06.58, drugi był Jamie Costin (19.35.06), a trzeci Tom Boswoth (19.50.52).

Tego samego dnia odbyły się również zawody ASVO Vienna Indoor Gala. Doskonałe wyniki uzyskali tam Słowacy. Matej Toth wywalczył nowy rekord życiowy z czasem 18:34,56, drugi był Anton Kucmin (19:14,86), a trzeci Milos Batowsky (20:15,90).

A jak sprawa wygląda w Polsce? Na czele tabel na 5000m znajdują się juniorzy, których rywalizację mogłem oglądać osobiście na Mistrzostwach Polski Juniorów i Juniorów Młodszych pod koniec stycznia w Spale. Na 5000metrów prowadzi nawet junior młodszy – Łukasz Kostka (21:53.62). Na 3000m M w tabelach pierwszy jest Dawid Tomala (11:32.25), który startował 15 stycznia w Halowych Mistrzostwach Śląska rozgrywanych tradycyjnie w Spale, które to zawody miałem możliwość nawet  sędziować.
Wśród pań na dystansie 3000m w hali w tabelach prowadzi juniorka młodsza – Katarzyna Zdziebło (14:38.03).  Wśród kobiet na 2000m prowadzi Paulina Buziak, która wynik 8:21.16 uzyskała 15 stycznia w Spale. Zmiany w tabelach poczynią zapewne Halowe Mistrzostwa Polski Seniorów, gdyż to praktycznie jedyna okazja do startów polskich zawodników w zimie. A jakie będą owe rezultaty okaże się już niebawem…

<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close