Samara 2014

Pod koniec stycznia wystartowałem w pierwszych w tym roku zawodach halowych. Mityng odbywał się w Samarze w południowej części Rosji – niedaleko granicy z Kazachstanem.

 


Herb Samary

Na początek trochę opisu samego miasta. Samara to duże miasto w Rosji (duże oczywiście z punktu widzenia Polaka 🙂 i port rzeczny nad Wołgą. Zostało założone w 1586 jako warownia do obrony przed najazdami Tatarów. Od drugiej połowy XIX wieku to ważny węzeł kolejowy. Miasto posiada metro, do 2008 roku posiadało także lokalne linie lotnicze – Samara Airlines. W historii tych linii lotniczych nie zdarzył się żaden wypadek lub katastrofa. W mieście znajduje się postawiony w 2005 roku przed lokalną elektrociepłownią 31-tonowy pomnik żeliwnego kaloryfera (wybudowany w 150 rocznicę zamontowania pierwszego grzejnika w Sankt Petersburgu). W latach 1941-43 miasto przezywano Drugim Baku, gdyż sprowadzono tu ponad 5000 pracowników naftowych ze stolicy Azerbejdżanu w celu przyspieszenia wydobycia ropy. W Samarze urodził się m.in. Stanisław Hryniewiecki – polski komandor, porucznik i morski oficer pokładowy okrętów nawodnych, oraz Maria Kuncewiczowa – polska pisarka. W końcu zawędrowałem tam i ja.


Tupolew Tu-154M w barwach Samara Airlines podczas lądowania (fot. Airliners.com)

Podróż przebiegła spokojnie, z niedługą przesiadką w Moskwie (leciałem z Krakowa jakieś 2,5 godziny), a na miejscu byłem koło 22 miejscowego czasu. Udałem się oczywiście na lekki trening, aby rozruszać mięśnie. Założyłem wszystkie treningowe rzeczy, jakie ze sobą zabrałem, bo na zewnątrz było mega zimno:


Pogoda podczas mojego wyjazdu

Kiedy rankiem następnego dnia wyjrzałem przez okno myślałem, że jeszcze śnię. Pomimo mrozu na zewnętrznym basenie, przy temperaturze minus 30 stopni Celciusza pływali beztrosko Samarczycy. Oczywiście temperatura odczuwalna była dużo niższa, bo na zewnątrz wiał silny wiatr znad Morza Kaspijskiego. Było bardzo zimno.


Pływanie w ciepłym basenie podczas kilkudziesięciostopniowych mrozów stanowi nie lada wyzwanie. Nie skusiłem się jednak…

Odczuli to również Kenijczycy, których tak jak mnie zaproszono na ten mityng lekkoatletyczny. W hotelu przydałem się w komunikacji z recepcją czy kelnerkami na stołówce, bo jako nieliczny rozumiałem trochę i po rosyjsku i po angielsku, więc prosili mnie już później o wszelaką pomoc. Nie mówię jeszcze może płynnie, ale kłopotów ze zrozumieniem i komunikacją nie było. W Samarze panowały 3 godziny różnicy czasu, ale dzięki temu, że zawody miałem wieczorem, nie odczułem tego i nie trzeba było się specjalnie aklimatyzować. Co prawda wynik mnie nie cieszył (pisałem o tym tutaj), ale z drugiej strony – nie od razu Rzym zbudowano. Trzeba zdobywać doświadczenie z najlepszymi, a ja miałem możliwość brać udział w najszybszych tegorocznych zawodach w hali na świecie (wyniku z Samary nigdzie nie poprawiono), a Ruslan Dmytrenko z Ukrainy poprawił na mityngu rekord swojego kraju.   


Pas startowy przed wylotem na lotnisku w Samarze

Tymczasem zbieram siły na kolejne zawody, bo plany mam bardzo ambitne, a czas ucieka…

Oto krótki filmik z zawodów:

http://media.rugion.ru/_img/multimedia/default/uppod_tag.swf

 

Oficjalne wyniki:

   

Мужчины

С/X  5000 м

Финал

18:15

18:37

               

1

72

Рузавин Андрей

1986

МСМК

Мордовия

 

18:15,54

2

63

Дмитренко Руслан

1986

 

Украина

 

18:21,76

3

71

Рыжов Михаил

1991

МСМК

Мордовия

 

19:09,86

4

65

Андронов Юрий

1971

МСМК

САМ

 

19:40,17

5

62

Якуб Елонек

1985

 

Польша

 

20:24,15

6

67

Саксин Владимир

1995

КМС

Мордовия

 

21:10,39

7

70

Какаев Иван

1997

КМС

Мордовия

 

21:14,08

8

69

Пантюшин Евгений

1996

КМС

Мордовия

 

21:30,14

9

68

Нуштаев Евгений

1993

МС

Мордовия

 

21:50,26

10

66

Лобанов Роман

1994

КМС

Мордовия

 

22:00,61

 



<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close