Jutro (pierwszy) start!

Pierwsza noc minęła tak sobie. Obudziłem się na jakieś 1,5-2 godziny nad ranem, ale udało się jeszcze zasnąć. Całe szczęście, bo mogło być ciężko, gdybym nie pospał więcej wcale. Organizatorzy urządzili o 7.30 pobudkę (dzwonili po pokojach), więc trzeba było iść na śniadanie. O 9.30 czeka nas mityng techniczny, gdzie dowiemy się ostatnich szczegółów dotyczących startu. Najważniejsza informacja na dziś: już jutro pierwszy start! Na początek czeka nas dystans 11.7km. Czyli będzie szybko. Mam nadzieję, że nie „ekstremalnie szybko” i uda się utrzymać czołówkę, ale przekonamy się. Dla mnie najważniejszym celem jest kontrolować moją technikę, z którą miałem tak wielkie problemy w tym sezonie. Fizycznie jestem na pewno mocny, po kontuzji nie ma już śladu, ale ewentualny postój w pit-stopie może zepsuć całą walkę na trasie. Dlatego muszę przypilnować każdego elementu.

Zjechali się już prawie wszyscy zawodnicy. W tym roku jest na pewno 2 razy więcej uczestników niż rok temu, podczas pierwszej edycji. Nie brakuje światowych gwiazd. Tutaj jednak nie liczą się życiówki i nazwiska, ale możliwość utrzymania formy przez 4 dni, więc specyficzna dyspozycja. Jak więc wytrzymają ją inni, a zwłaszcza jak wytrzymam ją ja? Tego dowiemy się już za kilka dni.

Pozdrawiam z Suzhou,

Kuba



<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close