Zawody w Zaniemyślu 2015

W chłodną sobotę, 18 kwietnia odbyły się 13. Międzynarodowe Zawody W Chodzie Sportowym w Zaniemyślu. W tym roku wyniki były nieco słabsze niż w poprzednich latach, ale mogło to być spowodowane wiejącym wiatrem, niską temperaturą i słabszą obsadą, niż w ubiegłych latach. Na 20 km wśród mężczyzn wygrał Grzegorz Sudoł (1:24:36), który wygrał również MP weteranów, przed reprezentantem Litwy Genadijem Kozłowskim (1:24:42), a trzeci był Rafał Sikora (1:24:54).  Po około 10 km wycofał się Łukasz Nowak. Nie startował Rafał Fedaczyński, Dawid Tomala, Artur Brzozowski, Rafał Augustyn, Andrzej Łobaczewski, Jakub Herba.

 

Wśród kobiet wygrała Paulina Buziak (1:31:25), która znowu w Zaniemyślu uzyskała wynik lepszy od minimum na mistrzostwa świata. Druga była Agnieszka Szwarnóg (1:32:16), trzecia Monika Kapera (1:32:29), a czwarta Katarzyna Golba. Co ciekawe, na stronie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki ukazała się informacja o tym, że pomimo uzyskania tych wyników zawody te nie są w kalendarzu IAAF i nie mogą być liczone. Czekam, jakie będą dalsze decyzje.  

Najwartościowszym wynikiem zawodów był Rekord Polski Katarzyny Ździebło, która wynikiem 46:04 ustanowiła bardzo wartościowy wynik (zwłaszcza biorąc pod uwagę panujące dość ciężkie warunki). Ponad 2 minuty do zwyciężczyni straciły kolejne na mecie Angelika Augustyn (48:23) i Olga Niedziałek (48:35).

Wśród juniorów wygrał Mateusz Nowak (44:32), drugi był Kacper Kosecki (45:01), a trzeci Michał Kamiński (46:36).

Pełne wyniki znajdują się tutaj.

Sam również wystartowałem w tych zawodach na dystansie 20km. Ponownie nie ukończyłem zawodów w powodu dyskwalifikacji. Postawiłem sobie za cel tylko ukończyć te zawody, ruszyłem bardzo wolno, zwalniałem po otrzymaniu ostrzeżeń przez sędziów, ale nie dane mi było ukończyć dystansu. Zdyskwalifikowano również Pawła Gawrońskiego na tym samym kilometrze co mnie (obaj mieliśmy też podobne numery: ja numer 84, a Paweł 184. Chyba sędziom ten numer bardzo się nie spodobał ;). Trzynaste zawody nie okazały się ponownie szczęśliwe. Ale jak to mówią: jutro będzie lepiej.

Tego samego dnia, w zupełnie innych warunkach pogodowych odbyły się zawody IAAF Race Walking Challenge w Rio Maior w Portugalii. Było tam ciepło, zawody odbywały się wieczorem i stawiła się tam naprawdę mocna ekipa międzynarodowa. Był to bardzo dziwny wyścig. Nikt nie chciał objąć prowadzenia, wiele osób zmieniało się w czołówce  na czele. Przetasowania zaczęły się po 18 km, kiedy poszczególni zawodnicy zaczęli szarpać tempo. Na ostatnim kole zdyskwalifikowano Mateja Totha (dostał na nim 2 kartki), a także Erika Barrondo z Gwatemali trenowanego przez Polaka Bohdana Bułakowskiego. Widać, że i najlepsi na świecie dostają czasem dyskwalifikacje. Wygrał Eider Arevalo z Kolumbii (1:20:41), drugi był Ekwadorczyk Andres Chocho (1:20:56), trzeci Brazyliczyk Caio Bonfim (1:21:04). Za nim metę minął najszybszy z Europejczyków, Francuz Bertrand Moullinet (1:21:10). Szesnasty był Rafał Augustyn (1:23:51).

Wśród kobiet wygrała Chinka Hong Liu (1:27:22) przed Eleonorą Giorgi (1:28:12), a trzecia była Elisa Riguado (1:29:15). Polki nie startowały. 

Pełne wyniki z Rio Maior tutaj.

W ten weekend czekają nas jeszcze zawody w Naumburgu w Niemczech, o czym napiszę po otrzymaniu wyników.

Edit:

W Naumburgu wygrał Nils Bremen (1:21:21) przed Hagenem Pohle (1:21:34) i Carlem Dohmennem (1:22:24), wszyscy reprezentujący gospodarzy.

Wśród kobiet zwyciężyła Ekwadorka Paola Perez (1:32.14), druga była Wasylyna Witowszczuk (1:35:34) z Ukrainy, a na podium znalazła się również Australijka Stephanie Stigwood (1:35:52). 

Polacy nie startowali. 

Wszystkie wyniki tutaj.

<span>%d</span> blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close